Green Eye cz.2

przez , 03.maj.2013, w Część 2

Od zaistniałej sytuacji minęło już kilka dni, a Shiro nadal pozostawał w śpiączce w pobliskim szpitalu. Zbliżała się już północ. Shizuka w wyniku zmęczenia spowodowanego czuwaniem nad nim, zasnęła. Po krótkiej chwili, Shiro w końcu się obudził. Zaczął się rozglądać po pomieszczeniu, w którym się znajdował. Spostrzegł w końcu opierającą się o jego łóżko Shizuke. Spojrzał na nią i widząc jak sobie beztrosko śpi, uśmiechnął się, lecz zaczął się zastanawiać z jakiego powodu znalazł się w szpitalu. Spoglądają na Shizuke, jego wzrok zatrzymał się na jej znamieniu i przyglądając mu dokładnie, wspomnienia z owego poranka, powoli do niego wracały.

1 komentarz więcej...

Green Eye cz.1

przez , 03.maj.2013, w Część 1

Jest ponure popołudnie, pada deszcz. Po chodniku idzie przemoczona dziewczyna, która została wyrzucona z domu, dlatego że zawsze działo się wokół niej coś dziwnego i niewytłumaczalnego. Nagle dziewczyna upada, lecz widząc to pewien chłopak podszedł do niej i mówi:

„Hej, wszystko w porządku? Hej!!!”

Lecz dziewczyna nie reaguje, więc zabrał ją do siebie. Położył ją ostrożnie na sofie w salonie, zauważył wtedy że nad lewym okiem posiada znak w kształcie pół księżyca. Następnie spojrzał na całą twarz i klęcząc obok niej wpatrywał się tak aż usnął na podłodze. Noc minęła nieubłaganie, chłopak wstał i zobaczył, że dziewczyna nadal jest nieprzytomna. Poszedł więc do kuchni przygotować coś na śniadanie, po czym zauważył, że dziewczyna się budzi. Podszedł więc i się zapytał:

„Wszystko w porządku? Co się stało?”

Dziewczyna spojrzała na niego zdezorientowana nic nie mówiąc i po chwili spuściła głowę. Nagle można było usłyszeć burczenie, a dziewczyna się zarumieniła. Chłopak widząc i słysząc co się dzieje uśmiechnął się tak, że tego nie widziała, poszedł do kuchni i podaj jej śniadanie:

„Proszę, najedz się”

Dziewczyna niepewnie zaczęła jeść, i chłopak usłyszał pytanie

„Co się stało? Skąd ja się tu znalazłam?”

Zastanawiając się co odpowiedzieć mówi:

„Od czego by tu zacząć hmmm… Po pierwsze, wracając ze sklepu zobaczyłem ciebie jak leżałaś na chodniku. Byłaś nieprzytomna i nie mogłem cie obudzić, więc przyniosłem cię do mnie. Jak masz na imię?”

„Jes… Jestem Shi… Shizuka”

„Shizuka tak? Jestem Shiro, powiedz mi czemu szłaś w taką pogodę?”

„Shizuka: Ja nie wiem…, nie… pamiętam. Ugh moja głowa.”

Mówiąc to złapała się za głowę i próbując wstać potknęła się, lecz Shiro widząc to wyciągnął rękę aby ja złapać, ale upadła na niego i się wywrócili. Leżąc tak na sobie wpatrywali się wzajemnie w oczy i zarumienili się. Shiro spoglądając na nią zauważył że jej lewe oko jest zielone zaś prawe niebieskie. Shizuka zaskoczona tą sytuacją policzkuje Shiro i nagle wstaje odwracając się od niego. Shizuka zdezorientowana drepta w miejscu i zaczyna się zastanawiać co się dzieje. W tej właśnie chwili wchodzi do domu Shiro jego przyjaciółka i sąsiadka Neko.

„Neko: Cccco tu się wyprawia? Shiro nii-san wytłumacz sie! Kim ona jest”

Mówi oburzona gdy zobaczyła obcą dla niej dziewczynę w jego mieszkaniu. Spogląda nie go wzrokiem wypełnionym gniewem jak i zazdrością. Neko zerka na dziewczynę i rozpoznaje że to potomkini klanu Shin.

„Neko: Nii-san przepraszam ale sobie o czymś przypomniałam, nie spóźnij się do szkoły a naszą rozmowe dokończymy później.”

Shiro zdezorientowany zaistniałą sytuacją zerka na zegarek.

„Shiro: O cholera, Shizuka przepraszam ale muszę iść, zostań tutaj dopóki sobie czegoś nie przypomnisz.”

Shiro poszedł do siebie do pokoju aby się przebrać i zabrać torbę. Otwierając drzwi wyjściowe chciał powiedzieć Shizuce, że wychodzi ale po lekkim przesunięciu drzwi nastąpił wybuch. Shiro wylądował na ścianie na przeciwko z zakrwawionym czołem. Shizuka szybko pobiegła sprawdzić co się stało i z wyłaniającego się dymu ujrzała postać kobiety z czarnymi skrzydłami podobnymi do skrzydeł anioła. W tej samej chwili kobieta stworzyła pewnego rodzaju włócznie o krwistym kolorze z której ulatniała się czarna, złowroga aura i rzuciła ją w stronę Shizuki. Shiro odruchowo wskoczył przed Shizuke zasłaniając ją, lecz przez to został przebity w brzuch.

„Shiro: Shizuka ghah… wszystko w porządku?”

Mówiąc te słowa Shiro krztusił się krwią i pada na podłogę. Na twarzy Shizuki można było zobaczyć strach, zdziwienie oraz zaskoczenie. Nagle aura wokół niej zaczęła się zmieniać. Shizuka zamarła w jednej pozycji, klęcząc i trzymając głowę Shiro na kolanach. Po jej policzku spłynęła łza, która spadła na czoło Shiro. Nagle znak na jej czole zaczął promieniować jasno niebieskim światłem a w jej lewym oku można było dostrzec symbol klanu Shin. Shizuka delikatnie odstawia głowę Shiro na podłogę i ruszyła w stronę kobiety.

„Shizuka: Myślisz że możesz tak bezkarnie stąd odejść po tym co zrobiłaś?”

W rękach Shizuki pojawiła się katana. Kobieta chciała uciec, lecz nic jej to nie dało gdyż w jednej chwili Shizuka pojawiła się za nią i odcięła jej jedno ze skrzydeł. Kobieta znowu stworzyła włócznię i podbiegła do Shiro.

„Podejdź na choć jeszcze jeden krok a go zabije.”

Shizuka wyciągnęła katanę w stronę kobiety a jej włócznia zniknęła. Nie wiedząc co się dzieje kobieta rzuciła się na Shizuke,lecz ta ją zabiła zanim do niej dobiegła. Ciało kobiety obróciło się w proch. Shizuka nie myśląc wiele pobiegła w stronę Shiro.

„Shizuka: Shiro nie poddawaj się wszystko będzie dobrze.”

Pocałowała go w czoło i nagle kruczo czarne włosy chłopaka stały się białe niczym śnieg a aura jaka towarzyszyła Shizuce opadła oraz jej znak przestał błyszczeć.

Koniec części pierwzej.

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...

Archiwum

Wpisy, chronologicznie...